Witam. Moja aktywność na blogu nieco się zmniejszyła. Względy techniczne, to znaczy uszkodzeniu uległ monitor, następnie główny komputer (co trwa do dzisiaj). W radiostacji mam drugi komputer, przy pomocy którego obsługuję zawody. Z braku innego zainstalowałem go w miejsce "głównego" . O jego wieku świadczy fakt, że ma Win98, dysk 10GB. Z trudem znalazłem i zainstalowałem program antywirusowy. Każde pobranie wtyczki kończyło się niepowodzeniem, bo Win98 po prostu stary... Każde wejście się ślimaczyło; ledwie miałem dostęp do poczty i wiadomości. Wypada nadmienić, że "główny" PC został złożony i zainstalowany przez mojego syna- Przemysława. Każdego roku, w sierpniu lub wrześniu mnie odwiedzał, sprawdzał. Obowiązki zawodowe spowodowały, że jeszcze nie może przyjechać. Tak więc musiałem kupić średni PC, z XP który po naprawieniu głównego zainstaluję w radiostacji. Już go sprawdziłem na programie 7DQR. Z prostego, ojcowskiego sentymentu ja i "główny" PC czekam na syna.
Wkrótce WAG Contest i sztandarowe CQWW. JUŻ są wyniki RDXC bieżącego roku. Startowałem w kat SOAB-MIX-QRP i wkd 383 QSO plasując się na 18 miejscu world i 2-gim w SP. Przy okazji gratuluję Kol. sp2dni I miejsca w SP i 11 world w ww kategorii. W kategorii klubów SP DX Contest uplasował się na 13 miejscu world. Uważam, że RDXC pod względem liczby uczestników, tempa, regulaminu, przejrzystego kalendarium, terminu rozliczenia znajdują się w czołówce światowej. Do następnego ...
Blog przyjazny, życzliwy. Bieżące sprawy, przemyślenia, wspomnienia z ciekawych podróży po świecie. Nieco wspomnień o składaniu silników VW, a krótkofalowcom wspomnienia z przed lat i z bieżących wrażeń mojego udziału w licznych zawodach krajowych i międzynarodowych na falach krótkich, na telegrafii. Teksty przeważnie własne. Przedruk wymaga mojej akceptacji i autoryzacji.
środa, 17 października 2012
sobota, 29 września 2012
X Jubileuszowy SP QRP Contest
X Jubileuszowy SP-QRP Contest za nami. Wkd 33 QSO. Aktywne jak zwykle "stare" znaki i nieco nowych uczestników. Trudno mi tu wyrażać opinię, czy dużo, czy mało bo przede wszystkim "co kto lubi". Z obserwacji strony Włodka- SP5DDJ wynika, że powstało na pewno ponad setka TRX-ów QRP w tym Aquarius, Libra i inne. To pokaźna grupa kontruktorów i na pewno sukces. Ze do tego dochodzi aktywność na pasmach- to następny.
Każdy, powstarzam każdy udział w zawodach sprawia mi przyjemność, więc zachęcam; choćby to było tylko kilka QSO.
Mój Aquarius podarowałem młodemu adeptowi krótkofalarstwa, by dłużej niż ja "żył" nowym życiem. Niemal natychmiast po odebraniu go od wykonawcy- Rysio SP6IFN podłączyłem go i w ciągu kilku dni zrobiłem ponad 300 QSO. W tych zawodach QRV na transceiverze Kenwood TS-850SAT ze zmniejszoną do 5 W output mocą. Już log wysłałem i otrzymałem piękne potwierdzenie od Włodka - SP5DDJ.
Czas upłynął niezwykle szybko. Przy okazji przytoczę tu treść rozmowy telefonicznej przeprowadzonej około miesiąca temu z Januszem (znak nie ma znaczenia). Otóż po kilku minutach pyta mnie, skąd ja mam taki dwu-literowy sufix no i znak. Odpowiedziałem, że licencję mam od 1957 roku. Oo... to ja wtedy byłem 2 latkiem.
Ze znaków jakie używałam to: SP2LV, 3Z2LV, XZ/SP2LV z Rangoonu, OH3/SP2LV z Tampere i od 1997 SP6LV. Jubileuszu z zmienionym na tą okazję znakiem nie obchodziłem. "Co kto lubi".
Do usłyszenia w następnych zawodach... ..
Każdy, powstarzam każdy udział w zawodach sprawia mi przyjemność, więc zachęcam; choćby to było tylko kilka QSO.
Mój Aquarius podarowałem młodemu adeptowi krótkofalarstwa, by dłużej niż ja "żył" nowym życiem. Niemal natychmiast po odebraniu go od wykonawcy- Rysio SP6IFN podłączyłem go i w ciągu kilku dni zrobiłem ponad 300 QSO. W tych zawodach QRV na transceiverze Kenwood TS-850SAT ze zmniejszoną do 5 W output mocą. Już log wysłałem i otrzymałem piękne potwierdzenie od Włodka - SP5DDJ.
Czas upłynął niezwykle szybko. Przy okazji przytoczę tu treść rozmowy telefonicznej przeprowadzonej około miesiąca temu z Januszem (znak nie ma znaczenia). Otóż po kilku minutach pyta mnie, skąd ja mam taki dwu-literowy sufix no i znak. Odpowiedziałem, że licencję mam od 1957 roku. Oo... to ja wtedy byłem 2 latkiem.
Ze znaków jakie używałam to: SP2LV, 3Z2LV, XZ/SP2LV z Rangoonu, OH3/SP2LV z Tampere i od 1997 SP6LV. Jubileuszu z zmienionym na tą okazję znakiem nie obchodziłem. "Co kto lubi".
Do usłyszenia w następnych zawodach... ..
wtorek, 11 września 2012
Dyplom A-1 OPERATOR CLUB
Dyplom lub certyfikat to świadectwo uzyskania pewnych osiągnięć- w tym wypadku krótkofalarskich. Zwykle w formie papierowej, a ostatnio w formie elektronicznej, które możemy sobie wydrukować i włączyć do dokumentacji swoich osiągnięć. Wśród rzadkich, niemal zapomnianych jest wyjątkowej wartości dyplom A-1 OPERATOR CLUB wydawany przez ARRL. Wydawany jest nie za udział w zawodach, nie na wniosek zainteresowanego operatora a zaocznie. Nominowanym można zostać wyłącznie na wniosek trzech krótkofalowców posiadających taki dyplom. Nominowany musi spełnić warunki wymienione w tekście dyplomu; jego praca w eterze jest obserwowana zaocznie.
Na liście posiadających ten dyplom w Polsce jest tylko 21 radioamatorów. Wśród niech niestety wielu SK w tym miedzy innymi: Alfons Strzelecki- SP2AP, Tadeusz Matusiak- SP6XA, Roman Iżykowaki - SP7HX, Jan Świtalski - SP8MJ , Adam W. Sucheta - SP9DH.
Dyplom wydawany jest bezpłatnie. Jest rzeczywiście wyjątkowym prezentem - niespodzianką dla każdego krótkofalowca . Znak posiadacza takiego dyplomu jest na liście członkowskiej po wsze czasy.
Jest dla mnie zaszczytem - ileż to lat minęło - jego posiadanie. Po dzień dzisiejszy nie wiem i zapewne się nie dowiem kto mnie nominował...
Dzisiaj , 19 września znalazłem trzech nowych posiadaczy Dyplomu A-1 Op Club a mianowicie Koledzy: Sławomir Dymek, SP2LNW, Tomasz Jokiel SP5GH oraz Ryszard Nowakowski SP8HKT. Gratuluję !
Na liście posiadających ten dyplom w Polsce jest tylko 21 radioamatorów. Wśród niech niestety wielu SK w tym miedzy innymi: Alfons Strzelecki- SP2AP, Tadeusz Matusiak- SP6XA, Roman Iżykowaki - SP7HX, Jan Świtalski - SP8MJ , Adam W. Sucheta - SP9DH.
Dyplom wydawany jest bezpłatnie. Jest rzeczywiście wyjątkowym prezentem - niespodzianką dla każdego krótkofalowca . Znak posiadacza takiego dyplomu jest na liście członkowskiej po wsze czasy.
Jest dla mnie zaszczytem - ileż to lat minęło - jego posiadanie. Po dzień dzisiejszy nie wiem i zapewne się nie dowiem kto mnie nominował...
Dzisiaj , 19 września znalazłem trzech nowych posiadaczy Dyplomu A-1 Op Club a mianowicie Koledzy: Sławomir Dymek, SP2LNW, Tomasz Jokiel SP5GH oraz Ryszard Nowakowski SP8HKT. Gratuluję !
niedziela, 5 sierpnia 2012
HF European Championship Contest
Sympatyczne zawody, dużo stacji, tempo wysokie bo trwają tylko 12 h.. Przed zawodami skonfigurowałem komendy w PC a tu niespodzianka. Po włączeniu okazało się, że nie mogę kluczować z klawiatury. Więc na piechotę... co znakomicie wydłużało czas QSO. Rzadko korzystałem z el-key zainstalowanego w TRX-ie i dodatkowo okazało się, że po upływie ok 40 minut układ po nagrzaniu robił przekłamania w części kropki. Musiałem robić przerwy na ochłodzenie TRX-a i tak udało mi sie zrobić 203 QSO. Przed zawodami, w godzinach przed południowych przy deszczowej pogodzie (niebo całkowicie zachmurzone) bez grzmotów w czasie włączonego PC jednak błysk, huk i internet nie działa. Uszkodzony został monitor, były obawy o naruszenie systemu w PC, ale na szczęście tylko to, stąd niniejszy wpis do blogu. Log za Eu HF wysłany i już wpisy uczestników w moją skrzynkę eQSL Kupię sobie wentylator i będę wspomagał (przypuszczam, że tylko w porze letniej) pracę na el- key kierując strumień powietrza nie na siebie, tylko na TRX-a.... Do następnego.
niedziela, 22 lipca 2012
IARU Contest 2012 część CW
Od wielu lat biorę udział w tych zawodach. W tym roku, jak zwykle ogromna ilość uczestników, wiele ciekawych stacji. Startowałem w kategorii SOAB QRP. Zaliczyłem m inn. QSO z JA, VU .W pierwszym dniu b. dobra propagacja na 10 m, w drugim b. słaba. W moim wieku (80 lat) i przyjemność przede wszystkim. Zresztą to moje motto życiowe. Zazwyczaj jestem zadowolony z wyniku. Ważne dla mnie, że , względnie normalnie funkcjonuję. Tak i tym razem. Log wysłany, zgłoszony wynik claimed na Reflector (www.pileup.ru). Z nikim nie współzawodniczę, cieszę sie też z faktu, że jestem na listach różnych rankingów. Czas szybko bieży i z obserwacji listy uczestników ważnych zawodów pozostałem jednym z nielicznych dwu literowców w sufiksie starej daty. Przy okazji pozdrawiam czytelników mojego blogu (czy też bloga) władających moim ojczystym językiem w kilkunastu krajach świata.
wtorek, 29 maja 2012
WPX Contest CW 2012 r
W ubiegły weekend brałem udział w zawodach WPX Contest część CW w kategorii SO SB 15M LOW. Jak zwykle wielka przyjemność, multum stacji uczestniczących. Warunki b. dobre szczególnie po zapadnięciu zmroku na USA głównego "dostawcy" prefiksów. Przed południem część b. dobrze słyszalne stacje z kierunku wschodniego i zachodniej części Eu. Wkd rzadko występujące normalnie kraje a więc Meksyk, Chile, Chiny. Kilkanaście b. aktywnych stacji JA. W sumie 511 QSO w tym 417 prefiksów. Log wysłany i potwierdzony. Również do Reflector 3830 zestawienie zbiorcze.
Same zawody to dla mnie - i zapewne innych Kolegów największa przyjemność. Już mniejsza i obowiązkowe wysłanie logu Cabrillo. Tu już zaczynają się w Cabrillo w zależności od organizatorów odpowiednie usytuowanie w odpowiedniej linii nagłówka szczegółowych danych. Zmusza to do skrupulatnego przestrzegania zaleceń organizatora. Po wysłaniu zwykle otrzymujemy potwierdzenie z ewentualnymi uwagami do uzupełnienia. Nasz znak potwierdzający poprawność logu znajdujemy na stronie organizatora. Tu możemy zorientować się, jakie stacje startowały, w jakiej kategorii, rzadziej wynik choćby wstępnie. Zwykle czekamy najkrócej kilka miesięcy, czasem nawet rok na ostateczny. oficjalny wynik.
Tu bardzo polecam zgłaszanie swojego wyniku do Reflector 3830. Jest to niewielkie zestawienie ilości QSO, zrobionych krajów, mnożników i claimed scores. Z nadsyłanych przez uczestników raportów- zestawień możemy się zorientować jaki jest nasz wynik, miejsce w klasyfikacji. Po zgłoszeniu do 3830 zwykle w ciagu 24h możemy kliknąć w okienko callsign nasz znak, znaleźć swoje miejsce na stronie www.pileup.ru. Z opcji raportu 3830 korzysta ogromna ilość stacji. Na przykład z tego źródła wiem, że SN7Q w grupie SO (A)AB HP uzyskał wynik 10,505,193 pkt. ja już znacznie skromniej z uwagi na szereg czynników nas różniących jak np. wiek op., czas udziału, umiejętności operatorskie, QTH, wyposażenie techniczne, anteny itd. Zawsze szczerze się cieszę, że stacje SP plasują się w klasyfikacji na co najmniej dobrym a czasem znakomitym miejscu. Powodzenia !
Same zawody to dla mnie - i zapewne innych Kolegów największa przyjemność. Już mniejsza i obowiązkowe wysłanie logu Cabrillo. Tu już zaczynają się w Cabrillo w zależności od organizatorów odpowiednie usytuowanie w odpowiedniej linii nagłówka szczegółowych danych. Zmusza to do skrupulatnego przestrzegania zaleceń organizatora. Po wysłaniu zwykle otrzymujemy potwierdzenie z ewentualnymi uwagami do uzupełnienia. Nasz znak potwierdzający poprawność logu znajdujemy na stronie organizatora. Tu możemy zorientować się, jakie stacje startowały, w jakiej kategorii, rzadziej wynik choćby wstępnie. Zwykle czekamy najkrócej kilka miesięcy, czasem nawet rok na ostateczny. oficjalny wynik.
Tu bardzo polecam zgłaszanie swojego wyniku do Reflector 3830. Jest to niewielkie zestawienie ilości QSO, zrobionych krajów, mnożników i claimed scores. Z nadsyłanych przez uczestników raportów- zestawień możemy się zorientować jaki jest nasz wynik, miejsce w klasyfikacji. Po zgłoszeniu do 3830 zwykle w ciagu 24h możemy kliknąć w okienko callsign nasz znak, znaleźć swoje miejsce na stronie www.pileup.ru. Z opcji raportu 3830 korzysta ogromna ilość stacji. Na przykład z tego źródła wiem, że SN7Q w grupie SO (A)AB HP uzyskał wynik 10,505,193 pkt. ja już znacznie skromniej z uwagi na szereg czynników nas różniących jak np. wiek op., czas udziału, umiejętności operatorskie, QTH, wyposażenie techniczne, anteny itd. Zawsze szczerze się cieszę, że stacje SP plasują się w klasyfikacji na co najmniej dobrym a czasem znakomitym miejscu. Powodzenia !
niedziela, 6 maja 2012
Moje dyplomy
Zmobilizowałem się do przejrzenia moich dyplomów za różne osiągniecia w krótkofalarstwie. Jest ich 163 w tym głownie za udział w zawodach. Mam licencję od 1957 r . Do 1973 r jako SP2LV pracując z Sopotu, a od 1997 r. SP6LV z Ziębic. Do dziś biorę udział w zawodach niemal w każdy weekend na pasmach KF. Pewien obraz mojej aktywności daje kliknięcie mojego znaku na forum eQSL.cc. Obecnie z racji swoich lat i pewnych dolegliwości chorobowych zmuszony jestem ograniczyć czas uczestnictwa w zawodach; nie zarywam już nocy, sygnałów zmęczenia nie mogę lekceważyć i wyłączam radiostację. Wspaniałe
i wzruszające są chwile, w których mój 2,5 letni wnuk siada mi na kolanach z ogromnym zainteresowaniem słucha i patrzy. Pozwalam mu nawet na kliknięcie enter i naciśniecie klucza.
Wiele lat temu gościł u mnie kolega: świetny operator, znakomity technicznie. Pytałem go, dlaczego nie bierze udziału w zawodach krótkofalarskich. Odpowiedział, że nie ma potrzeby, bo on i tak wie, że jest najlepszym... Wytłumaczyłem, że może tak być, ale chodzi głównie o to, by podkreślić, że jesteśmy, że żyjemy, że znany, wyjątkowy dwu literowy znak pojawia się jeszcze w eterze.
Nieco na temat towarzyszących mi po przeprowadzce do Ziębic zwierzaków. Pierwszych 50 lat mojego życia w moich rodziców, a później moim nie było psa, kota. Po przeprowadzce z Wybrzeża do Ziębic niemal mini ZOO, bo warunki wspaniałe. Pies i kot obowiązkowo. Nadto kozy, kury, nutrie, jeden królik, jeden baran i jedna świnka. Kur się nie biło- same spadały ze starości z grzędy. Przywiązanie do psa i kota, zwierząt tak duże, że moje następne 50 w pewnym sensie można określić w czasie posiadaniem psów: Suni, Amisa który szczekał do nieba jak biły pioruny, Reksia który panicznie bał się burzy. Gromka (na zdjęciu), który nie chodził po schodach. Z Reksiem i Gromkiem regularnie z racji huku petard spędzaliśmy przez lata każdego Sylwestra. W sumie ile z tym było kłopotów ale i radości. Samo życie.
i wzruszające są chwile, w których mój 2,5 letni wnuk siada mi na kolanach z ogromnym zainteresowaniem słucha i patrzy. Pozwalam mu nawet na kliknięcie enter i naciśniecie klucza.
Wiele lat temu gościł u mnie kolega: świetny operator, znakomity technicznie. Pytałem go, dlaczego nie bierze udziału w zawodach krótkofalarskich. Odpowiedział, że nie ma potrzeby, bo on i tak wie, że jest najlepszym... Wytłumaczyłem, że może tak być, ale chodzi głównie o to, by podkreślić, że jesteśmy, że żyjemy, że znany, wyjątkowy dwu literowy znak pojawia się jeszcze w eterze.
Nieco na temat towarzyszących mi po przeprowadzce do Ziębic zwierzaków. Pierwszych 50 lat mojego życia w moich rodziców, a później moim nie było psa, kota. Po przeprowadzce z Wybrzeża do Ziębic niemal mini ZOO, bo warunki wspaniałe. Pies i kot obowiązkowo. Nadto kozy, kury, nutrie, jeden królik, jeden baran i jedna świnka. Kur się nie biło- same spadały ze starości z grzędy. Przywiązanie do psa i kota, zwierząt tak duże, że moje następne 50 w pewnym sensie można określić w czasie posiadaniem psów: Suni, Amisa który szczekał do nieba jak biły pioruny, Reksia który panicznie bał się burzy. Gromka (na zdjęciu), który nie chodził po schodach. Z Reksiem i Gromkiem regularnie z racji huku petard spędzaliśmy przez lata każdego Sylwestra. W sumie ile z tym było kłopotów ale i radości. Samo życie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)