Zmobilizowałem się do przejrzenia moich dyplomów za różne osiągniecia w krótkofalarstwie. Jest ich 163 w tym głownie za udział w zawodach. Mam licencję od 1957 r . Do 1973 r jako SP2LV pracując z Sopotu, a od 1997 r. SP6LV z Ziębic. Do dziś biorę udział w zawodach niemal w każdy weekend na pasmach KF. Pewien obraz mojej aktywności daje kliknięcie mojego znaku na forum eQSL.cc. Obecnie z racji swoich lat i pewnych dolegliwości chorobowych zmuszony jestem ograniczyć czas uczestnictwa w zawodach; nie zarywam już nocy, sygnałów zmęczenia nie mogę lekceważyć i wyłączam radiostację. Wspaniałe
i wzruszające są chwile, w których mój 2,5 letni wnuk siada mi na kolanach z ogromnym zainteresowaniem słucha i patrzy. Pozwalam mu nawet na kliknięcie enter i naciśniecie klucza.
Wiele lat temu gościł u mnie kolega: świetny operator, znakomity technicznie. Pytałem go, dlaczego nie bierze udziału w zawodach krótkofalarskich. Odpowiedział, że nie ma potrzeby, bo on i tak wie, że jest najlepszym... Wytłumaczyłem, że może tak być, ale chodzi głównie o to, by podkreślić, że jesteśmy, że żyjemy, że znany, wyjątkowy dwu literowy znak pojawia się jeszcze w eterze.
Nieco na temat towarzyszących mi po przeprowadzce do Ziębic zwierzaków. Pierwszych 50 lat mojego życia w moich rodziców, a później moim nie było psa, kota. Po przeprowadzce z Wybrzeża do Ziębic niemal mini ZOO, bo warunki wspaniałe. Pies i kot obowiązkowo. Nadto kozy, kury, nutrie, jeden królik, jeden baran i jedna świnka. Kur się nie biło- same spadały ze starości z grzędy. Przywiązanie do psa i kota, zwierząt tak duże, że moje następne 50 w pewnym sensie można określić w czasie posiadaniem psów: Suni, Amisa który szczekał do nieba jak biły pioruny, Reksia który panicznie bał się burzy. Gromka (na zdjęciu), który nie chodził po schodach. Z Reksiem i Gromkiem regularnie z racji huku petard spędzaliśmy przez lata każdego Sylwestra. W sumie ile z tym było kłopotów ale i radości. Samo życie.
vwgarbussilnikkrotkofalarstwo
Blog przyjazny, życzliwy. Bieżące sprawy, przemyślenia, wspomnienia z ciekawych podróży po świecie. Nieco wspomnień o składaniu silników VW, a krótkofalowcom wspomnienia z przed lat i z bieżących wrażeń mojego udziału w licznych zawodach krajowych i międzynarodowych na falach krótkich, na telegrafii. Teksty przeważnie własne. Przedruk wymaga mojej akceptacji i autoryzacji.
niedziela, 6 maja 2012
poniedziałek, 9 kwietnia 2012
Wielkanoc, SPDX Contest 2012
Po Swiętach Wielkanocnych. Mam nadzieje, ze moim czytelnikom, sympatykom milo minęly choć tu, w Polsce aura nie dopisała, bo w niedzielę mieliśmy kilkakrotnie zadymkę śnieżną . Serdecznie dziękuję tym wszystkim, kórzy nadesłali mile życzenia pod moim adresem. Odwzajemniam życząc wszelkiej pomyślności ze zdrowiem na czele. Być może pomoże mi to na szybsze wyjście z kryzysu (grypa) zdrowotnego, którego apogeum wypadło akurat w porze zawodów SPDX Contest. Startowałem w kat SO 40M CW tylko w pierwszych zaledwie trzech godzinach zawodów, gdyż mój stan zdrowia się pogarszał. Nie mniej wkd ok 204 QSO . Próby dalszego udziału w poniedziałek Wielkanocny nieskuteczne -choroba. Jednak z tego, że mogłem brać udział w tych zawodach b. się cieszę. Pracuję bez filtra CW, stąd słyszę od razu 3-5 wołających stacji. Przy silnych QRM wychwytuję choć dwie lub trzy części znaku wołającego, daję raport. W odpowiedzi korespondent podaje mi pełny znak i mam zaliczone QSO. Kończę formą "tu de sp6lv test" lub tylko krótkim "tu" . Log wysłany. Tym razem - już po Świętach serdecznie pozdrawiam. Z nadzieją na nadejście wreszcie wspaniałej, najpiękniejszej w Polsce Wiosny = Andrzej
środa, 15 lutego 2012
Gdynia, port Marynarki Wojennej R.P. czerwiec 1999 r
Na zdjęciu w porcie Marynarki Wojennej R.P. Gdynia radioamatorzy- uczestnicy rejsu O.R.P. "Iskra": od lewej u góry Stanisław- SP3HC, Zbyszek- SQ2DPG, Andrzej- SP6LV, Ryszard- SQ6DGR. poniżej Andrzej- SP2SCQ, Tadeusz- SP2LLQ, Bogdan- SP2MPO.
W czerwcu 1999 r przybył na Wybrzeże Jan Paweł II. W trakcie wizyty odprawił w Sopocie, na terenie Wyścigów Konnych uroczystą mszę. Ołtarz był wyniesiony tak wysoko, że rozpościerał się widok na Zatokę Gdańską. Na Zatoce dziesiątki jednostek pływających utworzyło krzyż; w tym nasz O.R.P "Iskra" biorąc tym samym udział w przywitaniu naszego Gościa.
Stanisław- SP3HC, Ryszard SQ6DGR z rodziną i ja zostaliśmy zakwaterowani w miejscowości Hel- Bór.
Był to czas, kiedy cywilom udostępniono po kilkudziesieciu latach niemal dziewicze plaże tego pięknego zakątka naszego Kraju z czego korzystaliśmy w pełni. Czynna była stacja klubu z Ziębic SP6KYU/2 pracująca na SSB i CW. Z pokładu O.R.P. "Iskra" czynna była wszystkimi emisjami i na UKF SP2PMW. Skorzystaliśmy ochoczo z gościnności załogi, w tym poczęstunek obiadem. Rejs trwał krótko, zaledwie kilkanaście godzin ale atmosfera towarzysząca wizycie Gościa w Polsce i na Wybrzeżu niepowtarzalna. Choć tyle lat upłynęło, w pamięci pozostaje głównie dzięki gościnności Marynarki Wojennej R.P. i wysiłkowi organizacyjnemu kmdr. por. Zbigniew Zieleniak- SQ2DPG i kolegów- "tubylców".
Skorzystaliśmy z okazji, by zwiedzić w porcie Gdynia O.R.P. "Błyskawica", molo w Sopocie, m/s "Sołdek" przycumowany na Motławie w Gdansku.
W czerwcu 1999 r przybył na Wybrzeże Jan Paweł II. W trakcie wizyty odprawił w Sopocie, na terenie Wyścigów Konnych uroczystą mszę. Ołtarz był wyniesiony tak wysoko, że rozpościerał się widok na Zatokę Gdańską. Na Zatoce dziesiątki jednostek pływających utworzyło krzyż; w tym nasz O.R.P "Iskra" biorąc tym samym udział w przywitaniu naszego Gościa.
Stanisław- SP3HC, Ryszard SQ6DGR z rodziną i ja zostaliśmy zakwaterowani w miejscowości Hel- Bór.
Był to czas, kiedy cywilom udostępniono po kilkudziesieciu latach niemal dziewicze plaże tego pięknego zakątka naszego Kraju z czego korzystaliśmy w pełni. Czynna była stacja klubu z Ziębic SP6KYU/2 pracująca na SSB i CW. Z pokładu O.R.P. "Iskra" czynna była wszystkimi emisjami i na UKF SP2PMW. Skorzystaliśmy ochoczo z gościnności załogi, w tym poczęstunek obiadem. Rejs trwał krótko, zaledwie kilkanaście godzin ale atmosfera towarzysząca wizycie Gościa w Polsce i na Wybrzeżu niepowtarzalna. Choć tyle lat upłynęło, w pamięci pozostaje głównie dzięki gościnności Marynarki Wojennej R.P. i wysiłkowi organizacyjnemu kmdr. por. Zbigniew Zieleniak- SQ2DPG i kolegów- "tubylców".
Skorzystaliśmy z okazji, by zwiedzić w porcie Gdynia O.R.P. "Błyskawica", molo w Sopocie, m/s "Sołdek" przycumowany na Motławie w Gdansku.
środa, 25 stycznia 2012
Spotkanie krótkofalowców..
W dniu 24 stycznia 2012 r w Bystrzycy Oławskiej, w Szkolnym Klubie Krótkofalowców "Antenka" SP6PYP, odbyło się spotkanie krótkofalowców, na którym Prezes OT 01 Waldemar Sznajder 3Z6AEF wręczył Kol. Andrzejowi de Ostoja Domaradzki, SP6LV Odznake Honorowa P.Z.K. Tu moje podziękowanie w stronę Kol. Ryszarda Wcisło- SQ6DGR. Jego, upór i wytrwalosc wobec wladz P.Z.K. na szczeblu wojewódzkim doprowadzily do przyznania mi tej odznaki. Organizatorem i sponsorem spotkania byl niespożytej energii Tomasz Niewodniczanski SP6T . Klub SP6PYP podjal nas oficjalnie kawa i ciastkami, śledzikiem. Był też miód z własnej pasieki Zbyszka - SQ6PZK Po zakończeniu spotkania Tom podjął gości w swoim domu wspanialym obiadem z pyszną kawą na deser.. Calość miala bardzo kameralny charakter. Na spotkaniu dzieliłem się wspomnieniami swojego krotkofalarskiego CV i nietylko. Wymianie sukcesów krótkofalarskich nie pozostał dłużny Gospodarz -jak wiadomo Prezes SP-DX Klubu- . Niezwykle interesujaca opowieść wsparta byla pokazywaniem otrzymanych dyplomów za zawody, plakietek. Wśród uczestnikow części oficjalnej był najmłodszy wiekiem członek- kandydat do SPDX Klubu (lat 13,5 ) Kol Wojtek SQ6PWJ oraz: Piotrek SQ6PPI starszy od Wojtka tylko kilkanaście dni i już pukajacy do SPDX Klubu Mateusz SQ6PMA. A oto nazwiska uczestników: Rysio -SP6IFN, twórca mojego TRX-a Aquarius #63 na 80m CW, który podarowałem SQ6PMA, Waldemar 3Z6AEF Prezes OT01, Rysiek SQ6DGR, Krzysztof SP6JIU, Kazik SP6EVZ, Zbyszek SQ6PZK, Tomasz SP6T. Dla mnie 80-latka i zapewne uczestników było to niezwykle miłe spotkanie. Na zdjęciu od lewej: Rysio SP6IFN, Ryszard SQ6DGR i Andrzej SP6LV. W dniu 6 lutego 2012 r uzupełniam post następnym zdjęciem ze spotkania j.w. Z prawej Tomasz Niewodniczański - SP6T - aktualnie Prezes SP DX Klubu, obok autor blogu.
środa, 28 grudnia 2011
Wspomnienia krótkofalarskie cz. III (1997 do dzisiaj) d.c.
Z zaproszenia Klubu SP2PMW, o którym wyżej wspominałem cała jego rodzina była na Helu. Stamtąd byliśmy QRV pod znakiem SP6KYU/2. Razem z Ryszardem braliśmy udział w krótkim- po Zatoce Gdańskiej rejsie na żaglowcu O.R.P. „Iskra” w czasie wizyty Papieża JP II na Wybrzeżu w czerwcu 1999r. Mijały lata, Klub – jego członkowie okrzepli w krótkofalarstwie na tyle, że ja poczułem się niepotrzebny. Z tego więc powodu z Klubu SP6KYU wystąpiłem . Po latach nawet nie otrzymałem zaproszenia na koleżeńskie spotkanie z okazji 10 rocznicy… Jeszcze wspaniałe zorganizowanie wystawy moich osiągnięć krótkofalarskich w tutejszym Muzeum Sprzętu Gospodarstwa Domowego w dniach 21 maja- 30 sierpnia 2005 r przy okazji spotkania krótkofalowców z OT 1 na terenie Ziębic i na tym właściwie się kontakt z Klubem urwał. Z racji ukończonych 78 lat, dolegliwości chorobowych, w pewnym sensie z własnego wyboru odsunąłem się na boczny tor. Nie oznacza to rezygnacji. Dalej jestem QRV na CW, na pasmach HF w licznych zawodach krajowych i międzynarodowych zajmując miejsca dyplomowe. Interesuję się pracą mocą QRP zajmując i w tej kategorii wysokie miejsca w ARRL Contest RDXC, IOTA. W logu zapisanych jako SP6LV od kwietnia 1997 roku ponad 81 tys. QSO. Nie prowadzę ewidencji otrzymanych kart QSL, krajów zaliczonych pewnie (mimo 24 letniej przerwy) ponad 250, ponad 200 dyplomów wyłącznie za osiągnięcia w zawodach, które są moja specjalnością. Ważniejsze dyplomy to: DXCC, WBE, TOPS, SPDX Klubu # 14, SP OTC # 236m, Marine Funk -814.i inne. Do dziś znajduję ogromną przyjemność w pracy w zawodach, choć wyposażenie radiostacji od lat skromne (jeden transceiver), jedna antena. TRX- Kenwood TS-850SAT i delta loop 84 m. Cieszy mnie, że znak SP6LV (choć trudny telegraficznie) jest szybko rozpoznawalny w każdych zawodach. HF. Do usłyszenia na pasmach ! Następny post będzie poświęcony w całości wspomnieniom z pobytu w Gdyni z zaproszenia kolegów z Klubu SP2PMW. Na nadchodzący Nowy 2012 Rok życzę wszelkiej pomyślności, zdrowia ! Nie wdając się w układanie alfabetycznie życzenia kieruję do Kolegów z Polski, USA, Rosji, Ukrainy. Niemiec, Wielkiej Brytanii, Litwy, Holandii skąd najwięcej moich czytelników.
Naste
sobota, 10 grudnia 2011
Wspomnienia krótkofalarskie cz. III (1997 do dzisiaj)
Dzień za dniem upływał na pracach przy domu, w ogrodzie, w sadzie, przy zwierzakach (kury, kaczki, pies, kot) przy montowaniu i uruchamianiu silników VW. Ręce moje – jak to określił w artykule w prasie o mnie to „koszmar manikurzystki” . Jaką pracę w małym miasteczku południowej Polski może dostać ekonomista z wyższym wykształceniem ze specjalnością porty morskie ? To tez utrzymywałem się na powierzchni życia dorażnie naprawiając silniki VW. Zawsze miałem ogromną satysfakcję, jak to z „kupy złomu” został zrobiony silnik VW. W moich codziennych poczynaniach trzymam się zasady, że jak zrobić cokolwiek, to zrób to dobrze. Najlepiej jak potrafisz. To procentuje do dzisiaj.
Jesienią roku 1996 za sprawą mojej żony doszła wiadomość do kilku tutejszych zapaleńców, , że ja kiedyś byłem radioamatorem. Zaprosili mnie do siebie i tak powstał w Ziębicach Klub SP6KYU. Pełny instruktaż we wszystkich sprawach mieli zapewniony. Jak się robi QSO,jak się log wypełnia. I dziesiątki pytań co i jak. Pierwsze QSO przeprowadziłem w kompletnej ciszy zebranych kilkunastu osób na TRX Wołna w paśmie 80 m , na CW. Okazało się, że nie ma klucza, więc kluczowałem przyciskiem mikrofonu.. Po pewnym czasie społeczność zaintrygowana była tym, dlaczego ja nie mam licencji. Po namowach zgłosiłem się o reaktywowanie licencji. Na licencje czekałem krótko- do kwietnia 1997 r. Na moje pytanie, co było powodem odebrania licencji odpowiedziano mi, że „przyczyny polityczne” . Nie wchodziłem w szczegóły, bo z kim tu rozmawiać o swojej niemal rozpaczy 24 lata temu… Pojawiła się chęć pracy na pasmach natychmiast- choćby dzisiaj. Aż z Nowej Soli przywiozłem odbiornik R-250M, który tkwił tam u kogoś w piwnicy. Na chassis odbiornika „Stolica” zmontowałem TX pwr ok. 15 W na pasmo 40m i zacząłem się oswajać ze zmianą obyczajów pracy na pasmach. W tym czasie pojawił się periodyk Magazyn Krótkofalowców QTC . Tam zacząłem pisać cykl artykułów „Zawody krótkofalarskie i nie tylko…” opisując, jak to się zmieniło po 24 latach. Zostałem uhonorowany # 1 I like radio MK QTC. To było dla mnie duże wyróżnienie. Niewielkie znaczenie ma LPŻ -towski „Za Zasługi dla Obronności Kraju „ w brązowej wersji, bo niższej już nie ma… Zresztą medal ten i jego nazwa niewiele mają wspólnego z moją wieloletnią pracą społeczną (mimo przymusowej przynależności do LOK-LPZ) na rzecz PZK. Medal ten oddałem kilka lat temu na ręce SP6NIC ówczesnego Prezesa Oddziału Terenowego PZK #1 Wrocław przy okazji imprezy krótkofalarskiej w Ziębicach…Tutejszy Klub SP6KYU okrzepł .
Znajomość ze mną –jak się okazało – była powierzchowna. Pozostała mi jedynie po dzień dzisiejszy przyjaźń i kontakt z Ryszardem- SQ6DGR i jego wspaniałą rodziną krótkofalarską: Dorotą i ich synami Kamilem i Arielem- wszyscy krótkofalowcy !. Pewnym tego świadectwem jest to, że moje zdjęcie i krótkofalarskie CV jest na jego stronie WWW na czołowym miejscu. dcn.środa, 30 listopada 2011
CQ WW Contest 2011 CW
CQ Worldwide DX Contest, CW Call: SP6LV Operator(s): SP6LV Station: SP6LV Class: SOAB QRP QTH: Ziebice Operating Time (hrs): 24 Summary: Band QSOs Zones Countries ------------------------------ 160: 74 4 29 80: 130 8 35 40: 111 10 36 20: 58 8 24 15: 166 16 36 10: 86 14 18 ------------------------------ Total: 617 60 178 Total Score = 263,942 Club: SP DX Club Posted using 3830 Score Submittal Forms at: http://www.hornucopia.com/3830score/.
Witam. Powyżej wstępne wyniki mojego udziału w krótkofalarskich światowych zawodach CQ WW 2011 część telegraficzna. Pracowałem w kategorii wszystkie pasma
QRP (mała moc). Niestety chyba apogeum grypy wypadło w czasie trwania zawodów,
więc pracowałem około 24 h. Nadzwyczajnie dobre warunki na wyższych pasmach 10 i 15 m, które (sądzę) dobrze wykorzystałem. Dla mniej wtajemniczonych QRP to moc nadajnika do 5 W. Standardem jest praca radioamatorów mocą 100W. Czas takiej łączności to wymiana raportu słyszalności strefy lub kolejnego numeru QSO. Cieszy mnie to, że w moim wieku, z pewnymi dolegliwościami chorobowymi mam taki wynik. 73 de SP6LV
Subskrybuj:
Posty (Atom)